Usuwanie danych z komputera służbowego


W dzisiejszym wpisie poruszymy kolejny problematyczny temat na linii pracownik-pracodawca, a mianowicie czy pracownik po zakończeniu stosunku pracy, może usuwać dane z dysku komputera powierzonemu przez pracodawcę lub też czy może sformatować dysk na własną rękę?


Z jednej strony doktryna wskazuje, że konsekwencje w stosunku do pracownika, który wyczyścił dysk twardy bez uzgodnienia z pracodawcą, zależą od tego, czy w firmie ustalone są konkretne zasady postępowania ze sprzętem służbowym (regulaminy, dodatkowe informacje przekazywane przy zawieraniu umowy itd.). Zagadnienia te były rozważane przed sądy, jednakże na bazie stanu faktycznego, w którym nie doszło do rozwiązania stosunku pracy, a do usunięcia danych doszło w toku zatrudnienia, za co w stosunku do pracownika zastosowano dyscyplinarkę. Sąd wskazał, że jeśli regulamin taki został wprowadzony i wyraźnie zabrania usuwania danych, wówczas działanie pracownika należy uznać za bezprawne i daje podstawy do zwolnienia dyscyplinarnego, jeśli natomiast zasady takie nie były przez pracodawcę sformułowane – można w stosunku do pracownika wyciągnąć konsekwencje za „nadgorliwość” w postaci np. kary porządkowej, nieproporcjonalne jest natomiast zastosowanie zwolnienia dyscyplinarnego.


„Przyjęcie odmiennego stanowiska oznaczałoby udzielenie zatrudniającym pozwolenia na wręczanie dyscyplinarki niemal każdemu etatowcowi, który pracuje na komputerze służbowym i usuwa – w jego ocenie – dokumenty nieprzydatne dla szefa” (wyrok Sądu Okręgowego w Elblągu w wyroku z 31 października 2014 r., IV Pa 47/14).


Jednakże bez względu na powyższe, orzecznictwo jest stanowcze w twierdzeniu, że dane wytworzone przez pracownika na komputerze pracodawcy w ramach obowiązków służbowych stanowią własność pracodawcy, więc ich usunięcie może zostać potraktowane analogicznie jak zniszczenie mienia pracodawcy. Nie jest zatem dopuszczalne usuwanie plików wytworzonych na komputerze pracodawcy w przypadku gdy następuje zmiana zajmowanego stanowiska pracy lub rozwiązanie umowy o pracę.


Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z 4 września 2013 r. (sygn. akt II PK 355/12): „Oczywiste jest, że pracodawca przekazuje pracownikowi sprzęt służbowy (komputer) do korzystania z niego jako z narzędzia pracy. Nie można wykluczyć, że pracownik będzie (incydentalnie, poza czasem pracy) wykorzystywał służbowy komputer do własnych celów (korespondencji, gromadzenia prywatnych informacji). Nie zmienia to jednak podstawowej zasady, że jest to narzędzie pracy przeznaczone do jej wykonywania na rzecz i w interesie pracodawcy, za co pracownik otrzymuje wynagrodzenie. Niezależnie od kwalifikacji prawa autorskiego, pracodawca jest dysponentem wytworu pracy wykonanej przez pracownika w ramach stosunku pracy, przy wykorzystaniu narzędzi pracodawcy, a w każdym razie wykluczone jest uznanie, aby pracownik swobodnie dysponował efektami swojej pracy. Za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego można uznać - wyjątkowo nielojalne wobec pracodawcy - świadome i celowe zniszczenie danych w komputerze”.


Co więcej, postępowanie takie można również zakwalifikować jako przestępstwo z art. 268 Kodeksu karnego, zgodnie z którym kto, nie będąc do tego uprawnionym, niszczy, uszkadza, usuwa lub zmienia zapis istotnej informacji albo w inny sposób udaremnia lub znacznie utrudnia osobie uprawnionej zapoznanie się z nią, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Jeżeli czyn dotyczy zapisu na informatycznym nośniku danych, sprawca podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

16 views0 comments