Czy mogę dostać mandat za spuszczenie psa ze smyczy?


Informacja o tym, że właściciele psów muszą liczyć się z wyższymi mandatami od 10 kwietnia 2021 roku, błyskawicznie obiegła media, gdzie podaje się, że do otrzymania kary wystarczające będzie samo spuszczenie zwierzęcia ze smyczy lub niezałożenie mu kagańca. Czy tak jest w rzeczywistości? Przyjrzyjmy się przepisom.


Według nowych przepisów, opiekunowi przy okazji niezachowania zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia - grozić będzie mandat w wysokości od 50 do 250 zł.


Wyższa kara, w wysokości 500 zł, grozi zaś w przypadku niezachowania zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka.


Przede wszystkim należy wskazać, że rozporządzenie nie zmienia nic w zakresie znamion wykroczenia. Zmianie uległa tylko i wyłącznie wysokość mandatów za ten czyn, a nie to, za co można go otrzymać.


Zgodnie z art. 10a ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt „zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekun.”


Zgodnie natomiast z art. 77 Kodeksu wykroczeń:

1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.

2. Kto dopuszcza się czynu określonego w 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.


Żaden z powyższych przepisów nie zakazuje więc całkowicie spuszczania psów ze smyczy ani też nie nakazuje zakładania im kagańca.


Co należy więc rozumieć pod pojęciem „zwykłych środków ostrożności”? „Zwykłe środki ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia określa się jako tradycyjne, przyjęte zwyczajowo, naturalne dla danego gatunku zwierzęcia, dodatkowo uzależnione od jego cech osobniczych i ewentualnego, potencjalnego zagrożenia” (Wyrok WSA w Bydgoszczy z 27.03.2019 r., II SA/Bd 1281/18).


W orzecznictwie zwrócono uwagę również, że spełnienie warunku panowania nad zwierzęciem w stopniu gwarantującym bezpieczeństwo publiczne nie wymaga zawsze np. spacerowania z psem znajdującym się na smyczy lub w kagańcu. Niektóre psy, znajdujące się na liście ras niebezpiecznych lub też na liście tej się nie znajdujących, ale jednak wykazujące agresywność, powinny być prowadzone zarówno na smyczy, jak i w kagańcu. Trudno natomiast wymagać od właściciela używania kagańców wobec psów, które ze względu na swoją wagę i wielkość mogą być z łatwością trzymane na smyczy (wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 11.03.2020 r., II SA/Go 13/20).


W doktrynie wskazuje się ponadto, że nie popełnia wykroczenia z tego przepisu osoba, która znając psychikę swojego czworonożnego przyjaciela, prowadzi go w miejscu publicznym bez smyczy i kagańca (W. Kotowski [w:] Kodeks wykroczeń. Komentarz, wyd. III, Warszawa 2009, art. 77.).


Nakazane środki ostrożności przy trzymaniu zwierząt są zazwyczaj określone w przepisach lokalnych. Często gminy w regulaminach utrzymania porządku i czystości określają miejsca, gdzie zakazują spuszczania psów ze smyczy. Czasami robią to w sposób bardzo restrykcyjny.


W orzecznictwie wskazuje się jednak, że samorząd nie może kategorycznie nakazać wyprowadzania wszystkich psów na smyczy czy w kagańcu.


Sytuację taką rozważał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku (wyrok z dnia 20.02.2019 r., II SA/Gd 886/18) wskazując, że generalny nakaz wyprowadzania psów na smyczy, a psów ras agresywnych oraz mieszańców tych ras dodatkowo w kagańcu, niezależnie od jego cech i innych uwarunkowań (w tym choroby czy wieku) może w określonych sytuacjach prowadzić do działań niehumanitarnych. Ponadto, ograniczenia uprawnień właściciela psa bądź nałożenie na niego dodatkowych obowiązków, muszą być wprowadzane z poszanowaniem zasady proporcjonalności. W konsekwencji należy stwierdzić, że postanowienia Regulaminu niepozwalające na uwzględnienie specyficznych sytuacji i tym samym niekiedy nadmierne, w rezultacie prowadzące do sankcji karnych, mogą tę zasadę naruszać, tym bardziej, gdy nakazane Regulaminem środki ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia mogą być uznane za bardziej rygorystyczne niż środki przewidziane ustawami i innymi aktami prawa miejscowego.


Czy mandatem zagrożony jest tylko właściciel? Nie, mandat może otrzymać każda osoba, która faktycznie zwierzę trzyma. Nie musi być to więc zawsze właściciel zwierzęcia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29.04.2003 r., III KK 26/03). Może być to więc np. osoba prywatna płatnie lub bezpłatnie sprawująca w tym momencie opiekę nad zwierzęciem, nawet nad zwierzęciem znalezionym, trzymanym do czasu odnalezienia prawowitego właściciela (W. Jankowski [w:] Kodeks wykroczeń. Komentarz, wyd. II, red. T. Grzegorczyk, Warszawa 2013, art. 77.).


Co istotne, opisywane reguły nie będą jednak dotyczyły spacerowania z psem po lesie. Art. 166 Kodeksu wykroczeń wprost zakazuje w tych miejscach puszczania psa luzem, poza czynnościami związanymi z polowaniem.

3 views0 comments